Nie myśl stereotypowo

Myślenie stereotypowe

Pierwszy dzień w nowej szkole, siedzisz znudzony, nagle Twój wzrok zatrzymuje się na blond włosach koleżanki z ławki wcześniej. Mimo, że jej nie znasz, w Twojej głowie pojawia się myśl “blondynka, głupia, pusta”- przykład, który właśnie przeczytałeś to standardowe zjawisko stereotypu. Nie ma w tym nic specjalnego, podobny rodzaj myśli spotyka każdego z nas. Na co dzień posługujemy się stereotypami, upraszczając i uogólniając, przypisujemy te same cechy wszystkim członkom danej kategorii. Co jest powodem takich nawyków? Większość ludzi ma potrzebę kontrolowania otaczającego ich świata społecznego. Stereotypy mogą dawać poczucie, że rozumiemy otaczającą nas rzeczywistość. Co więcej, stereotypy mogą służyć usprawiedliwianiu własnych działań wobec przedstawicieli grup opisywanych za ich pomocą (np. niechęć do osób z wysokimi ocenami, bo to kujony i wazeliniarze), a także służyć budowie tożsamości, jeśli opisują grupę, do której należy osoba posługująca się stereotypem (dość częste zjawisko w przypadku subkultur).

Błędne ocenianie

Myślenie stereotypami doprowadza do sytuacji, że popełniamy błędy w postrzeganiu siebie i innych. Przede wszystkim, oceniając działania innych, przeceniamy znaczenie czynników podmiotowych (cech osobowości, zdolności, predyspozycji), nie doceniając czynników sytuacyjnych. Przykładowo Twój znajomy nie zdał ważnego egzaminu. Niezależnie od prawdziwych przyczyn tej sytuacji będziemy skłonni do wydania opinii o niedostatecznym przygotowaniu do testu. Zdecydowanie rzadziej pomyślimy o tym, że egzamin był szczególnie trudny lub znajomy nie mógł w nocy spać, bo dopadła go choroba.

Wszyscy popełniamy błędy

Dlaczego więc ludzie popełniają błędy, pomimo że wiedzą o tych zjawiskach? Psychologia społeczna nie daje tu jednoznacznych wyjaśnień. Jednym z wytłumaczeń jest zjawisko heurystyki zakotwiczenia. Mówi ona o tym, iż myśląc o sytuacji, skupiamy się na osobie w skutek czego pierwsze myśli dotyczą podmiotu, a nie otoczenia. Co ciekawe sytuacja wygląda zgoła inaczej, jeżeli dotyczy nas. Myśląc o własnych działaniach będziemy bardziej skłonni przypisywać sobie powód sukcesów, ale już poniesienie porażki będziemy tłumaczyć innymi okolicznościami. Wbrew pozorom jest to bardzo ważny mechanizm, który doraźnie chroni nasze „Ja”, jednak w przypadku sytuacji, która kończy się niepowodzeniem, będziemy mieli trudność w zmianie naszego zachowania. Pojęcie to w psychologii nazywamy egotyzmem atrybucyjnym.

girl-fashion-pose-with-gray-watches-and-suede-jacket-2-picjumbo-com

To zawsze JA najbardziej się staram

Oprócz tego napotkamy również egocentryzm atrybucyjny. Pomimo pozornie podobnej nazwy dotyczy on dość odmiennych i różnych zjawisk. Na pewno nie raz przeceniałeś własny wkład w działania podejmowane w zespole, co mogło być źródłem konfliktu w grupie. Częstą przyczyną takiego podejścia do sytuacji jest większa świadomość informacji na temat własnych działań niż pozostałych członków grupy. To zjawisko występuje niezależnie od typu grupy. Może ono być źródłem konfliktów zarówno małżeńskich jak i wewnątrz zespołów pracowniczych.

Niebezpieczeństw podsumowanie

Zapytasz się, dlaczego o tym piszę. Myślę, że już wiesz. Stosowanie stereotypów, czy zignorowanie niebezpieczeństw wynikających z błędów atrybucji może być powodem negatywnych zdarzeń. W pierwszym przypadku, mając przyćmione spojrzenie na otoczenie, sam sobie odbierzesz szansę na wiele nie codziennych wydarzeń. Podchodząc od razu z rezerwą do nowego rudego kolegi, nigdy nie dowiesz się czy nie jesteście bratnimi duszami. Uczniów z najlepszego gimnazjum w Twoim mieście będziesz uważał za osoby niemające czasu na zabawę i spotykanie się ze znajomymi. Zbyt wysoka ocena na temat własnego wkładu w pracę grupy może doprowadzić do sytuacji, że żadna grupa nie będzie chciała z Tobą współpracować. Obarczanie otoczenia w przypadku każdej porażki też nie jest najlepszą metodą. W efekcie nie zauważysz w sobie potrzeby zmiany. Dobrze jest wiedzieć o tajnikach naszej psychiki, mechanizmach nami kierujących i umieć je okiełznać, tak by nam służył, a nie szkodziły.