Dolina Krzemowa – tu spełnia się amerykański sen.

Photo: Rob Bye / unsplash.com

Słoneczna Kalifornia przyciąga zarówno turystów spragnionych odpoczynku wśród palm jak i ambitnych biznesmenów, którym marzy się kariera na miarę Jobs’a czy Zuckerberg’a. Dolina Krzemowa oferuje nieskończenie wiele możliwości. Sztuką jest umieć je wykorzystać.

Kreatywni tworzą przyszłość.

Któż z nas nie słyszał o Dolinie Krzemowej? Historia jej dynamicznego rozwoju rozpoczyna się w momencie poprowadzenia tutaj linii kolejowej. Jednym z inwestorów tego przedsięwzięcia był Leland Stanford. Dostrzegł on potencjał Doliny Krzemowej. Nie tylko zadbał o poprawę jakości transportu, ale w okolicy wybudował słynny dziś Uniwersytet Stanforda, na którym kształciły się m.in. takie osobistości jak Phil Knight (współzałożyciel Nike), Peter Thiel (współzałożyciel PayPal) czy Reed Hasting (współzałożyciel Netflix). Wszystkich sławnych absolwentów znajdziesz tutaj. Potęga tego miejsca wzrastała z roku na rok. Biznesmeni chętnie zakładali tam siedziby swoich firm. W 1980r. istniało tu 90 przedsiębiorstw. W ciągu zaledwie pięciu lat ich ilość wynosiła już  2500 a liczba zatrudnianych pracowników z 25 tys. wzrosła do ponad 220 tys. Obecnie swoje siedziby mają tutaj tacy giganci jak Facebook, Google, Apple, Adobe czy Intel a staże u nich są marzeniem wielu młodych ludzi na całym świecie.  

Ważną postacią dla rozwoju tego ośrodka był też Frederick Terman. Dyrektor Harvard Radio Research Lab. Będąc jednocześnie wykładowcą na Stanford postanowił założyć tam laboratorium badające mikrofale, które nie tylko zasłynęło wśród naukowców,  ale jednocześnie podniosło statut uniwersytetu, który odtąd zyskał tytuł Massachusetts Institute of Technology. Terman znany był również ze swojego podejścia do edukacji studentów. Namawiał ich bowiem do zakładania własnych przedsiębiorstw, korzystania z dofinansowań oferowanych przez państwo i wykorzystywania technologii, którą badano na uniwersytecie. Za jego radą poszli chociażby William Hewlett i Dave Packard, którzy stworzyli słynną firmę Hewlett-Packard. Tradycja wspierania początkujących założycieli firm trwa tu do dziś. Uczelnia oferuje liczne szkolenia i wykłady, z których słuchacze wyciągną praktyczną wiedzę na temat biznesu. Terman był niewątpliwie jednym z prekursorów dzisiejszego trendu zakładania własnych startupów i tworzenia pomysłowych aplikacji. Po upływie dziesięcioleci Dolina Krzemowa nadal jest wylęgarnią znanych na całym świecie marek.

Liczni dowiedli już, że jest to miejsce idealne do założenia startupu na rynek amerykański i nie tylko. Wielu, którym się udało twierdzą, że było to możliwe tylko tutaj. Czemu? Silicon Valley oferuje początkującym przedsiębiorcom liczne szkolenia, dostęp do nowinek technologicznych,  wsparcie na starcie ich drogi do sukcesu a nawet własne biurko i pokój współdzielony z innymi debiutującymi założycielami startupów. Oprócz wspomnianego wcześniej Uniwersytetu Stanforda jednym z ośrodków wspierających biznesowych nowicjuszy jest RocketSpaceSwoje początki miały w nim chociażby Spotify czy Uber. Zostaniesz tu częścią społeczności, dzięki której zdobędziesz najpotrzebniejszą wiedzę przekazaną przez ekspertów, pozyskasz cenne kontakty i wypracujesz model biznesowy dla swojej firmy. Być może poznasz tam też przyszłego wspólnika w interesach.

W samym sercu technopolis.

Nawiązywanie nowych znajomości nie jest tu niczym trudnym. Nieznajomi sami zaczynają rozmowę w kawiarni lub zaczepiają cię na ulicy. Jednym może wydawać się to dziwne, inni dostrzegą w tym swoją szansę. W Dolinie Krzemowej bowiem w większości przypadków nie liczy się to, jakie stanowisko zajmujesz a jaki masz pomysł na siebie. Może się zatem zdarzyć, że zjesz obiad z kreatywnym założycielem star tupu, innym razem będzie to prezes znanej na całym świecie korporacji. Co więcej, te zdawałoby się przypadkowe i krótkotrwałe znajomości często przeradzają się w owocną współpracę. Otwartość i swoboda lokalnych przedsiębiorców jest widoczna na co dzień. Biznesmeni wspierają się, chętnie wymieniają wizytówkami czy dyskutują na temat rozwoju firm. Powstanie konkurencyjnej spółki działającej w tej samej branży jest traktowane przez nich nie jako przeszkoda a motywacja do działania. Rywalizacja jest motorem napędzającym każdą firmę Silicon Valley. Nawet jeśli jesteś na szczycie, nadal musisz być o krok przed konkurencją.

Jak w słynnym technopolis radzą sobie Polacy? Okazuje się, że są równie kreatywni,  przedsiębiorczy i nie boją się dużej konkurencji. Wielu z nich już odniosło sukces. Wspomnieć tu należy chociażby krakowską firmę Estimote produkującą beacony czy Kamila Kuchtę, współtwórcę coraz popularniejszej aplikacji Spray. Wielki sukces odniósł także startup UXPin, twórca aplikacji do projektowania UX. Zaistniał on przy wsparciu polskiej firmy InnovationNest oraz zajmującej się inwestowaniem w startupy True Ventures. Oprócz lokalnych inwestorów gotowych wspomóc innowacyjne pomysły, istnieje tu wiele organizacji zajmujących się pomocą początkującym. Pracujący na Uniwersytecie Stanforda prof. Piotr Moncarz jest współzałożycielem Polsko-Amerykańskiej Rady Współpracy, wspierającej kooperację między Polską a Stanami Zjednoczonymi. Możliwości jest wiele, wystarczy z nich skorzystać.

 

Photo: Anna Goncharova  / unsplash.com

Z widokiem na Golden Gate

Podróżnicy, którzy nie planują w przyszłości odnosić sukcesów w branży IT również będą zafascynowani panującym tu klimatem. Szeroko rozwinięta turystyka pozwala zarówno aktywnie spędzać czas jak i wypoczywać w promieniach kalifornijskiego słońca.

Popularną rozrywką są tu tzw road trips po kampusach najpopularniejszych firm. Możemy zatem odwiedzić słynną siedzibę Google i przejechać się po niej na wypożyczonym rowerze lub zrobić sobie selfie przed budynkiem Facebooka. Inną opcją jest wynajęcie samochodu na własną rękę i ustalenie indywidualnej trasy zwiedzania np. wzdłuż wybrzeża lub prosto do Los Angeles. Fascynująca jest nie tylko bliskość gigantów biznesu. Sam krajobraz Kalifornii, widziany po raz pierwszy zapiera dech w piersiach niejednemu podróżnikowi. Możemy poczuć się tu niczym w „amerykańskim filmie”.  Zdjęcie ze słynnym mostem Golden Gate w tle jest wręcz obowiązkiem każdego odwiedzającego San Francisco turysty. Samo miasto zachwyca swoją architekturą i położeniem na wzgórzach. Po obejrzeniu wszystkich must see możemy zamówić burgera w jednej z licznych knajp i odpocząć na plaży. Oczywiście z widokiem na Golden Gate.

San Francisco organizuje też liczne festiwale i eventy, wśród których każdy znajdzie coś dla siebie. Od stycznia do grudnia, od przedstawień baletowych po degustacje piw. Nawet najbardziej wybredni podróżnicy będą usatysfakcjonowani. Kalifornia wie, co to dobra zabawa i chętnie wciąga przyjezdnych w swój radosny klimat. Jest przede wszystkim miejscem multikulturowym. Spotkać tu możesz ludzi z całego świata. Ich otwartość sprawi, że bez problemu nawiążesz liczne znajomości i być może weźmiesz udział w słynnych amerykańskich pool party.

Rozpiskę eventów na rok 2016 znajdziesz tutaj.

Zapracuj na swoje marzenia.

Bez względu na to czy chcesz spełnić swój amerykański sen, zostać odnoszącym sukcesy biznesmenem czy zobaczyć piękny zakątek Stanów, warto odwiedzić Dolinę Krzemową. Szansę na to dają kreatywnym organizatorzy programu „Grasz o Staż”. Wystarczy nakręcić ciekawe video CV i przesłać przez formularz na stronie. Osoba, która wykaże się największą pomysłowością będzie mogła uczestniczyć wraz z osobą towarzyszącą w zorganizowanej i opłaconej przez organizatorów wycieczce do niezwykłej Doliny Krzemowej. Podejmiesz się wyzwania?

pwc konkurs dolina krzemowa

Więcej informacji i zgłoszenia:

www.dolinakrzemowa.grasz.pl

**Wpis partnerski we współpracy z PWC**